Przejdź do treści
Sono pozyskuje 1,1 mln € w rundzie pre-seed, aby nikt nie musiał już czekać na linii Czytaj więcej
O nas Kariera Kontakt
Polski
Rozpocznij Umów demo
Retencja klientów

Lojalność klientów: definicja i program

Czym jest lojalność klientów, jak zbudować program bez łamania RODO i PKE, i kiedy nagroda zamienia program w loterię wymagającą zezwolenia.

Co-Founder & CEO, Sono
Opublikowano 6 min czytania
Obraz tytułowy: trzy kolumny rozdzielające pojęcia — satysfakcja jako ostatni raz, lojalność jako następny raz i retencja jako miara.

Zobacz, jak Sono obsłużyłby takie połączenia w Twojej firmie.

Lojalność klientów to skłonność do wybrania cię ponownie i polecenia dalej. Brzmi jak synonim zadowolenia, ale nim nie jest — klient może być zadowolony z ostatniej wizyty i pójść gdzie indziej, bo ktoś inny odezwał się pierwszy. Ten artykuł porządkuje pojęcia, które w polskich tekstach o lojalności bywają używane wymiennie, i przechodzi przez dwie pułapki prawne, na których programy lojalnościowe potykają się najczęściej.


Czym jest lojalność klientów?

Lojalność to postawa, a nie transakcja. Widać ją w tym, co klient robi, kiedy ma alternatywę.

Trzy zachowania składają się na nią w praktyce: klient wraca, choć mógł pójść gdzie indziej; wybiera cię przy wyższej cenie niż u konkurencji; i poleca cię, gdy ktoś pyta. Pierwsze można policzyć z własnych danych, drugie widać po reakcji na podwyżkę, trzecie po tym, skąd przychodzą nowi klienci.

Warto zauważyć, czego na tej liście nie ma. Nie ma częstotliwości zakupów, bo ta wynika czasem po prostu z braku wyboru w okolicy. I nie ma zadowolenia z obsługi, bo ono opisuje przeszłość, a lojalność dotyczy następnego razu.


Lojalność, satysfakcja, retencja — trzy różne rzeczy

Te trzy słowa krążą razem, a odpowiadają na inne pytania. Rozdzielenie ich oszczędza sporo nieporozumień w firmie.

Satysfakcja dotyczy ostatniego razu. Mierzy się ją pytaniem po wizycie i mówi ci o wykonaniu usługi.

Lojalność dotyczy następnego razu. Mierzy się ją zachowaniem, nie ankietą.

Retencja to miara, nie postawa — udział klientów, którzy zostali, w liczbie klientów, którzy mogli zostać. Jak ją policzyć i jak zdefiniować „stracony klient" w firmie bez abonamentu, opisujemy w artykule o retencji klientów, a codzienną robotę, która na ten wynik wpływa, w tekście o utrzymaniu klienta.

Ten artykuł zajmuje się środkową kategorią: co sprawia, że klient chce wrócić, i co możesz w tej sprawie legalnie zrobić.


Czy zgoda na marketing może być warunkiem wejścia do programu?

To pierwsza pułapka, i przechodzi przez nią wiele polskich programów.

Konstrukcja jest zwykle taka: żeby dostać kartę i rabaty, klient zaznacza zgodę na kontakt marketingowy. Wygodne, bo buduje bazę. Problem w tym, że RODO wymaga, by zgoda była dobrowolna, a dobrowolność oznacza „rzeczywistą i wolną od form przymusu/nacisku możliwość dokonania wyboru" — zgodzenia się, odmowy albo wycofania zgody. Uzależnianie usługi od zgody, która nie jest niezbędna do jej wykonania, tę dobrowolność podważa (PARP).

Dwie zasady z tego samego źródła są równie praktyczne. Okienka zaznaczone domyślnie nie oznaczają zgody: „Okienka domyślnie zaznaczone… nie powinny oznaczać zgody". I łączenie kilku zgód w jednym oświadczeniu jest niedopuszczalne, bo odbiera klientowi pełną swobodę decydowania o swoich danych.

Bezpieczna konstrukcja jest prostsza, niż się wydaje. Program dostępny bez zgody marketingowej — rabat należy się za zakupy, nie za zgodę. Osobne, niezaznaczone pole na kontakt, z wymienionymi kanałami. I możliwość wycofania zgody bez utraty członkostwa.

Ta wersja daje mniejszą bazę i lepszą. Osoba, która zaznaczyła pole, którego nie musiała zaznaczać, faktycznie chce od ciebie słyszeć.


Członkostwo to nie zgoda na SMS-y

Drugi błąd wynika z pomieszania dwóch reżimów prawnych, które obowiązują równolegle.

RODO reguluje przetwarzanie danych. Prawo komunikacji elektronicznej reguluje sam kanał: marketing bezpośredni przez telefon i SMS wymaga uprzedniej zgody odbiorcy. Zasada obowiązywała przez art. 172 Prawa telekomunikacyjnego, który zakazywał „używania telekomunikacyjnych urządzeń końcowych i automatycznych systemów wywołujących dla celów marketingu bezpośredniego, chyba że abonent lub użytkownik końcowy uprzednio wyraził na to zgodę", a od 10 listopada 2024 roku przeniosła się do art. 398 PKE (Ministerstwo Cyfryzacji).

Przystąpienie do programu nie jest tą zgodą. Zgoda musi wskazywać kanał i musi dać się udowodnić.

Ten ostatni warunek przesądził dwie polskie sprawy. Prezes UKE ukarał jedną spółkę kwotą 500 000 zł za 2 180 360 połączeń marketingowych, a inną 80 000 zł za ponad 30 tysięcy takich połączeń — w obu wypadkach firmy nie wykazały, że dysponowały uprzednimi zgodami (UKE).

Wniosek dla programu lojalnościowego: przy każdej zgodzie zapisuj datę, treść, kanał i sposób jej udzielenia. Baza bez tych czterech pól jest bazą, której nie obronisz.


Kiedy program staje się loterią?

O tej granicy prawie nikt nie pisze, a przekracza ją każdy „konkurs dla stałych klientów".

Jeśli przydział nagrody zależy od przypadku — losowanie wśród uczestników, koło fortuny, zdrapka przy paragonie — mamy loterię promocyjną w rozumieniu ustawy o grach hazardowych. Jej zorganizowanie wymaga zezwolenia wydawanego przez organ Krajowej Administracji Skarbowej, a procedura obejmuje regulamin, zabezpieczenie nagród i opłatę (biznes.gov.pl, Zezwolenie na loterię promocyjną).

Rozróżnienie jest ostre i łatwe do zapamiętania. Nagroda za spełnienie warunku — dziesiąta wizyta gratis, rabat po przekroczeniu kwoty, upominek za polecenie — nie jest loterią, bo nie ma w niej losu. Nagroda przydzielona losowo jest loterią, nawet jeśli nazwiesz ją konkursem i nawet jeśli jest jedna.

Praktyczny wniosek: jeżeli nie planujesz przechodzić procedury zezwoleniowej, zbuduj program na warunkach, a nie na losowaniu. Deterministyczna nagroda jest zresztą skuteczniejsza, bo klient wie, co dostanie, i może na to celować.


Co naprawdę sprawia, że klient wraca?

Zanim wydasz pieniądze na kartę i punkty, warto sprawdzić trzy rzeczy, które nic nie kosztują.

Kontakt w rytmie usługi. Klient, który nie był u ciebie od dwóch lat, zwykle nie jest niezadowolony — po prostu nie miał powodu. Lista osób po terminie ich zwykłego interwału jest najkrótszą drogą do dodatkowych wizyt i nie wymaga żadnego programu.

Pamięć o poprzednim razie. „Ostatnio robiliśmy u pana wymianę oleju w marcu" działa lepiej niż każdy punkt lojalnościowy, bo pokazuje, że relacja jest po twojej stronie zapisana.

Rezerwacja w jednym kroku. Program lojalnościowy, w którym umówienie kolejnej wizyty wymaga telefonu w godzinach pracy, traci klientów szybciej, niż punkty ich przyciągają. To samo dotyczy odwołania — jak sformułować przypomnienie o wizycie, żeby odpowiedź była jedną czynnością, rozpisujemy osobno.

Program ma sens jako nadbudowa nad tymi trzema rzeczami. Jako ich substytut jest kosztem.


Co to znaczy dla Twojej firmy

Zanim zbudujesz program, policz, ilu klientów z zeszłego roku wróciło w tym. Jeśli ten odsetek jest niski, problemem nie jest brak nagród, a brak kontaktu — i to jest tańsze do naprawienia.

Kiedy przejdziesz do programu, trzymaj się trzech reguł: rabat za zakupy, nie za zgodę; osobne i niezaznaczone pole na kontakt z wymienionym kanałem; nagroda za warunek, nie za losowanie.

Sono buduje agentów głosowych (Voice AI) i agentów WhatsApp do części, która zwykle nie zostaje wykonana: kontaktu z klientami po terminie ich interwału, telefonicznie albo na WhatsAppie — tam, gdzie odpowiadają. Jeśli chcesz policzyć, ile wart jest u ciebie rok bez kontaktu, zamów bezpłatną rozmowę. Jak automatyzuje się powtarzalne połączenia wychodzące, opisuje strona produktu.

Najczęściej zadawane pytania

Czym jest lojalność klientów?
Lojalność klientów to skłonność do wybrania tej samej firmy ponownie i polecenia jej dalej. Różni się od satysfakcji, która dotyczy oceny ostatniego zakupu — klient może być zadowolony i mimo to odejść, jeśli konkurencja odezwie się pierwsza. Różni się też od retencji, która jest miarą, a nie postawą.
Czy zgodę na marketing można uczynić warunkiem wejścia do programu?
Trzeba to ocenić ostrożnie. RODO wymaga, by zgoda była dobrowolna, czyli by klient miał rzeczywistą i wolną od nacisku możliwość wyboru, a uzależnianie usługi od zgody, która nie jest niezbędna do jej wykonania, tę dobrowolność podważa. Bezpieczna konstrukcja to program dostępny bez zgody marketingowej, z osobnym, niezaznaczonym polem na kontakt. To nie jest porada prawna.
Kiedy program lojalnościowy staje się loterią?
Gdy przydział nagrody zależy od przypadku — losowanie, koło fortuny, zdrapka. Wtedy mamy loterię promocyjną w rozumieniu ustawy o grach hazardowych, a jej zorganizowanie wymaga zezwolenia wydawanego przez organ Krajowej Administracji Skarbowej. Program, w którym każdy uczestnik dostaje nagrodę po spełnieniu jasnego warunku, nie jest loterią.
Czy członkostwo w programie oznacza zgodę na SMS-y?
Nie. Zgoda na marketing bezpośredni przez SMS lub telefon jest odrębna i musi wskazywać kanał, a także dać się udowodnić. Przystąpienie do programu i zgoda na kontakt marketingowy to dwie różne czynności, nawet jeśli klient wykonuje je w tym samym formularzu.
O autorze
Aleksi Löytynoja
Aleksi Löytynoja
Co-Founder & CEO, Sono

Po raz drugi zakłada firmę AI, wcześniej inwestor VC. Pisze o tym, jak firmy usługowe wykorzystują AI w telefonie.

Zaufały nam zespoły, które nie mogą sobie pozwolić na nieodebrane połączenia
Finland Master 24Center 2ndhomes Fixus

Chcesz zobaczyć Sono w akcji?

Umów bezpłatne 20-minutowe demo, a pokażemy Ci rozmowę na żywo.